|
Daria Zamęcka - Krakowiak
Urodziła się w małym miasteczku Oborniki Wielkopolskie już po drugiej wojnie światowej. Kiedy miała cztery latka, rodzice jej przeprowadzili się do Łodzi, bedącej wówczas prężnym ośrodkiem przemysłu włókienniczego. Wtedy, DARIA ZAMĘCKA KRAKOWIAK nie mogła wówczas wiedzieć jak bardzo to wpłynie na jej dalsze losy życiowe. Po ukończeniu szkoły podstawowej, rozpoczęła naukę w Liceum nr 1 im Mikołaja Kopernika. (obecnie jedno z najbardziej prestiżowych i najlepszych szkół w Polsce). Już w pierwszej klasie liceum poznała .....swojego przyszłego męża, Krzysztofa Krakowiaka (obecnie profesor na BYU Uniwersity w Prowo, Utah, a którego artykuły możecie państwo znaleźć w naszym przyrodniczym miesięczniku „Zew Natury”). Nauka nie sprawiała jej nigdy trudności a szczególnie interesowała ją biologia i chemia. Tak się bowiem złożyło, że nauczycielem chemi w „Koperniku” był wtedy, nieżyjacy już, prof. Karol Król (zwykł przedstawiać się jako Król Karol) jeden z najlepszych jeśli nie najlepszy nauczyciel chemii w Polsce. Potrafił zaintersować swoim przedmiotem każdego. Założył kółko chemiczne do którego należała Daria. Wcześniej jego członkiem był Krzysztof ( jej obecny mąż), laureat olimpiady chemicznej. Dlatego po ukończeniu liceum, decyduje sie na podjęcie dalszej nauki na Akademii Medycznej w Łodzi-Wydział Farmacjii, gdyż była to niejako kontynuacja jej zainteresowań chemią w liceum. (Farmacja to głównie chemia i jej praktyczne zastosowanie w postaci leków) Po urodzeniu córki Patrycjii, po trzecim roku studiów w 1975 roku,, dzięki pomocy rodziców i męża, kontynuuje dalszą naukę bez konieczności korzystania z urlopu dziekańskiego Dziś w rozmowie ze mną Daria się śmieje, że Patrycja dlatego urodziła się w wakacje, gdyż nie chciała mamie przeszkadzać w nauce na studiach, w czasie semestru. Kierunek, analiza leków na tym wydziale skończyła jako jedna z najlepszych na roku, w 1977 i przez następne trzy lata pracuje naukowo w Zakładzie Bromatologii, Akademii Medycznej w Łodzi. Jednym z tematów nad którym pracuje jej zespół jest przydatność spożywcza kryla. Badania przeprowadzano na szczurach. (a podobnież kobiety boją się myszy ?) Badania te, miały według założeń uwczesnych władz, uratować Polskę od głodu.!! Badania przerwano ponieważ stwierdzono podwyższony poziom białych krwinek u szczurów. Z pewnego źrodła dowiedziała się wtedy, że kryl był dopuszczony do spożycia i dodawany do konserw rybnych przed ukończeniem badań. Ale to była swego rodzaju tajemnica. Wtedy też Polacy „karmirni” byli błekitkami z robalami. Daria, żyła więc w ciekawych czasach, gdyż z racji wykonywanej pracy, wiele publicznych tajemnic z zakresu żywienia było jej dostępne. Po urodzeniu drugiej córki Mai w 1980 roku, jest zmuszona przerwać na parę lat pracę w swoim zawodzie. W 1986 roku jej mąż Krzysztof Krakowiak (pisałem o nim w numerze 6/2004 Zew Natury), wówczas doktor chemii, otrzymał propozycję pracy naukowej w USA na Brigham Young University (BYU) w Prowo – Utah. którą podejmuje pod koniec tegoż roku. Dwa miesiące póżniej, w styczniu 1987 roku, Daria Zamęcka-Krakowiak dołącza do męża . Dziś śmieje się i żartuje że była to jej najważniejsza podróż życia. Zdecydowała się bowiem na tą podróż do USA, mając przy sobie 11-to letnią Patrycję, 6-cio letnia Maję i będąc w 9-tym miesiącu ciąży. Tak się złożyło, że wtedy wraz z synem Konradem, pomagaliśmy Darii (jest żoną mojego kuzyna Krzysztofa Krakowiaka) i ich córkom w transferze do Provo na lotnisku JFK w Nowym Yorku. Po dwóch tygodniach pobytu w USA, Daria urodziła trzecią córeczkę – Daisy. Po okresie aklimatyzacji, dorośnięciu Daisy do pójścia do „kindergarden”i intensywnej nauce języka angielskiego, Daria podejmuje w 1992 roku pracę (wydział badań) w Zakładzie Chemicznym, IBC Advanced Technologies, Inc., w którym także pracuje jej mąż Krzysztof ( godzi tą pracę z pracą na uczelni). Zakład ten zajmuje się między innymi syntezą makrocykli wykorzystanych także do oczyszczania odpadów radioaktywnych. A to oczywiście wpływa w bardzo istotny sposób na polepszenie czystości środowiska naturalnego w którym żyjemy.Kolejnym tematem badawczym którym zajmuje się Daria w swojej pracy to opracowywanie nowych technologii do rozdzielania metali Córki Darii i Krzysztofa, „poszły „ śladami rodziców, po których odziedziczyli talent poparty rzetelną pracą. Patrycja ukończyła liceum gdy miała 16 lat. Studiowala na BYU biologię molekularną. Studia ukończyła mając 18 lat z wyróżnieniem „cum laude”, jako najmłodsza studentka w historii uczelni. Doktorat z genetyki zrobiła na University of Utah w Salt Lake City, studia podoktoranckie na National Institute of Health w Bethesda (Maryland.), a teraz jest na „tennier track” w Medical School w Little Rock, Arkansas Maja ukończyła studia na University of Utah w dwóch kierunkach: nauki polityczne i „media communication”. Obydwa z wyróżnieniem „suma cum laude”. Na tej samej uczelni zrobiła magistra a teraz jest na studiach doktoranckich w Pen State. (Pensylwania) Daisy – prezydent National Honor Society, jest w czołówce najlepszych uczniów w ostatniej klasie w High School w Provo (Utah). Bierze udział w zawodach tanecznych, reprezentuje BYU Zamierza studiować na U of U. W pracy nauki ścisłe, natomiast w domu pochłania Darię czytanie książek historycznych a w zimie narciarstwo jako, że gór wokół Provo, nie brakuje. Gór po których tak świetnie porusza się samotnie jej mąż Krzysztof. Towarzyszy mężowi w miarę możliwości w jego podróżach służbowych po świecie, skąd przywozi niezwykłe wrażenia oglądanych miejsc, ludzi i lokalnych obyczajów . Jest świetnym obserwatorem w tych podróżach, notując te fakty i wydarzenia które dla normalnego turysty pozostają niezauważalne. Plonem tych podróży są niezwykle ciekawe zdjęcia i spisane wrażenia, z którymi dzisiaj Daria Zamęcka-Krakowiak podzieli się z naszymi czytelnikami na łamach naszej gazety „Zew Natury”. Częstym obiektem jej podrózy są wyspy Morza Karaibskiego, gdzie może oddać sie swojemu kolejnemu hobby – „snorkeling”, co pozwala jej być bliżej jakże niekiedy bajecznie uformowanego przez naturę, podwodnego świata. Ale nade wszystko przekłada sobie podróże. I właśnie dzisiaj mam przyjemność przestawić Drogim Czytelnikom, jej pierwszą część wrażeń z podróży do Japoni, gdzie miała okazję zetknąć się z jakże odmienną od naszej, kulturą dalekiego i jeszcze ciągle fascynującego Wschodu.
Józef Kołodziej
|