| |
Efekt cieplarniany i Ty
Niniejszy tekst skierowany jest do wszystkich, którzy efektu cieplarnianego sie nie boja, tych którzy co prawda sie go boja, ale nie na tyle, zeby cos z tym zrobic oraz do tych, którzy chca cos zrobic - ale nie wiedza co.
W ciagu ostatnich kilku lat kampania na rzecz ograniczenia zatruwania srodowiska, a w szczególnosci na rzecz ograniczenia emisji glównego czynnika wywolujacego tzw. efekt cieplarniany, czyli ditlenku wegla (CO2), przybierala systematycznie na sile. Na poczatku lat 70 nikt tak naprawde efektem cieplarnianym sie nie przejmowal, poniewaz sami naukowcy nie byli w stanie ocenic, czy zwiekszenie stezenia CO2 w atmosferze nie jest efektem procesów naturalnych. Jednak ówczesne glosy choc nie przemówily do wyobrazni spoleczenstwa, ani polityków, ani nawet uznanych autorytetów naukowych, to jednak staly sie zaczatkiem badan, których wyniki dzis zaprzataja umysly praktycznie wszystkich wyzej wymienionych. Dzieki nagromadzeniu danych pochodzacych z bezposrednich pomiarów oraz badan rdzeni lodowców (które pozwalaja okreslac sklad atmosfery ziemskiej setki tysiace lat wstecz), a takze rozwojowi komputerów i ich oprogramowania, dzis naukowcy dysponuja obrazem naszego klimatu nie tylko w poszczególnych momentach historycznych, ale moga wrecz sledzic jego dynamike.
Choc nawet wsród naukowców ciagle znajdziemy niedowiarków, to jednak wyniki badan oraz raporty terenowe z calego Swiata dzis zaczynaja przemawiac nawet do sceptyków. Oto wyniki kilku takich raportów:
Patagonia - w ciagu 7 ostatnich lat ubylo tam 10% masy lodowców.
Antarktyda - zniknal tam lodowiec, który istanial 12 tysiecy lat.
Arktyka - powierzchnia czapy lodowej zmniejszyla sie o obszar dwukrotnie wiekszy niz stan Texas (przy okazji nalezy wspomniec, ze zmniejszenie czapy lodowej pociaga za soba zwiekszenie powierzchni morza, która pochlania cieplo sloneczne przyczyniajac sie do dalszego wzrostu temperatury).
Na Alasce jest o 22% mniej niedzwiedzi polarnych, a sredni ciezar ciala mlodych zmniejszyl sie o 15% (ma to olbrzymi wplyw na ich przezywalnosc).
Amazonia - poza wyrebem lasów deszczowych, które pochlaniaja olbrzymie ilosci CO2 panuje tam od kilku lat susza. Wysychaja niewielkie rzeki i mokradla, a co za tym idzie - wymiera tamtejsza fauna i flora.
Australia - rafy koralowe na coraz wieksza skale i coraz czesciej pozbywaja sie swoich normalnych symbiontów, co objawia sie utrata barwy. Dzieje sie tak gdy wzrasta (nawet nieznacznie) temperatura wody. Notuje sie tez rekordowe upaly, których wiekszosc miala miejsce po roku 1980 (to samo mozna powiedziec o reszcie Swiata).
Chiny - w zwiazku z wysokimi temperaturami i obfitymi, ale krótkotrwalymi opadami deszczu w ostatnich kilkunastu latach, kazdego roku przybywa tam 1000 mil kwadratowych pustyni.
Jesli chodzi o ten ogromny kraj nalezy wspomniec równiez o skali problemu jaki on wywoluje. Np. w ciagu najblizszych 7 lat Chinczycy maja zamiar wybudowac 350 elektrowni weglowych. Juz dzis Chiny sa drugim co do ilosci emiterem CO2 na swiecie (pierwszym sa Stany Zjednoczone).
Afryka - najslynniejszy lodowiec na szczycie wulkanu Kilimandzaro znika niemal w oczach. Powiekszaja sie pustynie, a deficyt wody (której coraz wiecej jest w atmosferze) jest najbardziej dotkliwym problemem tego kontynentu.
Na calym swiecie o ponad 100 mil (ok. 160 km) przesunely sie strefy wegetacyjne. Tam gdzie niegdys byla tundra dzis zaczynaja rosnac drzewa. Odmarza tzw. wieczna zmarzlina powodujac drastyczne zmiany srodowiska naturalnego wielu gatunków zwierzat.
Zmiany klimatu sa zreszta widoczne praktycznie wszedzie. Wszyscy pamietamy, ze kiedys pory roku wygladaly nieco inaczej, a niektórzy moze zauwazyli, ze wiosna kazdego roku przychodzi coraz wczesniej.
Stan naszego klimatu oddaje fakt, ze stezenie CO2 takie jak obecnie ostatni raz bylo 600 tysiecy lat temu. Od tamtej pory stezenie to malalo, a nastepnie dosc dlugo utrzymywalo sie na wzglednie równomiernym poziomie, by wraz z rozpoczeciem ery przemyslowej znów zaczac rosnac. Naukowcy prognozuja, ze jesli nie ograniczymy emisji ditlenku wegla to dalsze ocieplenie klimatu spowoduje, ze:
Juz za 50 lat pokrywa lodowa Arktyki i Antarktyki zniknie calkowicie, a poziom mórz podniesie sie o ok. 3 stopy. Spowoduje to, ze miasta takie jak: Boston, Philadelphia, Washington DC, Miami, Londyn oraz wiele innych bedzie musialo byc opuszczone.
Poza tym do konca XXI wieku wyginie 50% gatunków zwierzat, a juz byc moze w najblizszych latach pojawia sie huragany, którym trzeba bedzie nadac nowa - szósta kategorie. Brzmi to jak scenariusz do filmu o apokalipsie, ale jest to scenariusz jaki generuje wiele niezaleznych superkomputerów, do których jako dane wprowadza sie wszystkie mierzone przez czlowieka parametry pogody na Swiecie. Wiarygodnosc takich symulacji zostala potwierdzona miedzy innymi po wybuchu wulkanu Pinatubo na Filipinach. Naukowcy przewidywali wówczas nieco inne dlugofalowe efekty jakie wywola ta eksplozja, niz to co pokazywal komputer. Obecnie porównujac rzeczywiste wyniki pomiarów z przewidywanymi wiadomo, ze superkomputery przewidzialy te efekty z precyzja 1/10 stopnia Celsiusza, a nawet „przewidzialy” efekty zupelnie zaskakujace naukowców (jak na badania tak zlozonego ukladu jakim jest ziemski klimat jest to precyzja dotad niespotykana).
Niestety co do skutków takiego ocieplenia wszyscy naukowcy sa dzis wrecz przerazajaco zgodni - beda one dla nas katastrofalne. I nie o sensacje tu chodzi. Rzecz w tym, ze wg tych samych naukowców proces ocieplania klimatu mozemy znacznie spowolnic, a kto wie - byc moze nawet zatrzymac. Nawet jednak gdyby proces ten byl juz nieodwracalny – argumentuja - to byc moze uda sie go spowolnic na tyle, ze nawet jesli swiat sie zmieni to bedziemy mieli jednak wzglednie „miekkie ladowanie”.
Ale co mozna zrobic? Co moze zrobic zwykly zjadacz chleba? Otóz okazuje sie, ze moze zrobic bardzo wiele. Faktem jest bowiem, ze przecietne amerykanska gospodarstwo domowe emituje do atmosfery okolo 50 ton ditlenku wegla rocznie. To bardzo duzo - jest to tak duzo, ze nawet pozornie niewielkie oszczednosci w róznych dziedzinach moga sie przyczynic do wielkich ograniczen w skali calego kraju.
Przyczyna biernosci ogromnej czesci spoleczenstwa w sprawach ekologii jest mylne przekonanie o wlasnej niemoznosci. Nie widzimy tych ton zanieczyszczen, które emitujemy, ani tych które oszczedzamy (o ile cokolwiek robimy w tym kierunku).
Brak motywacji wynika z tego, ze oszczedzanie energii jest czesto dzialaniem, którego efektów nie widzimy na wlasne oczy. Nie mamy tez pojecia jakie nasze dzialania sa dla srodowiska najgorsze.
A oto kilka porad i faktów:
- Ponad ¼ CO2 jaki emitujemy pochodzi z naszych samochodów. Wymiana przecietnie spalajacego w Ameryce samochodu na samochód z napedem hybrydowym ogranicza te emisje o 8 ton rocznie! W praktyce oznacza to równiez prawie 50% oszczednosci w wydatkach na benzyne. Najwieksze jednak oszczednosci w tej dziedzinie wynikaja z korzystania z transportu publicznego.
- Jesli cos budujemy lub remontujemy - starajmy sie nie marnowac materialu. Jest to nie tylko marnotrawstwo samego materialu i pieniedzy, ale równiez energii zuzytej na jego wytworzenie. W koncu jedna z najbardziej energochlonnych (a zatem emitujacych CO2) galezi przemyslu jest produkcja materialów budowlanych.
Przy okazji budownictwa nalezy wspomniec o nowym trendzie budowania ekologicznego. Spektakularnym przykladem tego trendu jest wiezowiec Hurst’a w Nowym Jorku. Oprócz wykorzystania do jego budowy materialów z odzysku, zastosowane rozwiazania konstrukcyjne, funkcjonalne oraz nowoczesne technologie pozwalaja zaoszczedzic naszej atmosferze okolo 1000 ton ditlenku wegla rocznie.
- Gdyby kazdy Amerykanin wymienil jedna zwykla zarówke na energooszczedna - byloby to równowazne zmniejszeniu o milion sztuk ilosci samochodów na amerykanskich drogach.
- Gdybysmy np. zrezygnowali zupelnie z zywnosci importowanej (która „emituje” CO2 w czasie transportu) zmniejszyloby to ilosc naszych (czyli przecietnej rodziny) emisji o 5 ton rocznie!
- Nawet tak niezauwazalna sprawa jak zmiana ustawianej przez nas w domu temperatury w zimie o 1°F w dól i zwiekszenie o 3°F w lecie, ograniczyloby emisje CO2 o pól tony rocznie.
- Sporo mozna tez zaoszczedzic na domowych urzadzeniach, które sa czesto wlaczone w tzw. funkcji standby. Gdyby zamiast tej funkcji wylaczac np. komputer to jego zuzycie energii spadloby o okolo 40%!!!
Naukowcy zwracaja uwage, ze dysponujemy dzis odpowiednia wiedza i technologia, aby zaczac w powazny sposób ograniczac nasze zanieczyszczenia. Podobno teoretycznie kazdy móglby ograniczyc swa emisje o 60% i to bez wiekszych zmian w trybie i standarcie zycia. Nawet jesli nikomu nie uda sie osiagnac tego celu to jednak realne jest dobrniecie co najmniej do 30%.
Nadszedl juz czas aby zaczac myslec „ekologicznie”. Czas aby zaczac nie tylko oszczedzac, ale równiez rozliczac z dzialan i oszczednosci polityków. Jesli wszyscy bedziemy zainteresowani problemami ekologii - problemy te nie beda mogly byc dluzej przez nich ignorowane. Wszystko jest tak naprawde w naszych rekach.
Tomasz Zaborowski
Tomasz_Zaborowski@zewnatury.com
Powrot
|
|