MARIAN KAŁUŻA

Od dziecka marzył o podróżach do dalekich i egzotycznych krajów, aby poznać ludzi tam zamieszkujących, ich kulturę i obyczaje. Marzył o zobaczeniu dżungli Amazońskiej,
stepów Azji i dzikich zwierząt na kontynencie Afryki. Marzenia te towarzyszyły mu w jego dzieciństwie, dojrzewały razem z nim, aby wiele, wiele lat później, doczekać się ich realizacji. Wywarły one ogromny wpływ na jego życie i do dziś je kształtują.
Podróżował na wszystkich kontynentach i widział wszystkie ciekawe miejsca o których marzył. Chiny, Indie, cały kontynent amerykański, Australia, Bliski Wschód i Afryka, to niektóre miesca zapisane na trwale w jego jakże bogatym w podróże życiorysie. Przez parę tygodni spał w namiocie w buszu, aby móc lepiej obserwować życie dzikich zwierząt. Przemierzał dżungle na Papau Nowa Gwinea, gdzie jak sam mówi, do dziś człowiek może zniknąć bez śladu, „będąc czyjąś zakąską”. Plonem tych podróży jest wielka kolekcja zdjęć i niezatarte wspaniałe wspomnienia, które pozwalają mu inaczej patrzeć na otaczający go świat i ludzi wokół niego żyjących.
Wyprawom tym towarzyszyła Mu kolejna pasja, fotografia. Jego kolejne wielkie zamiłowanie, pozwalające utrwalać rzeczy przemijające, niektóre bezpowrotnie. Z aparatem fotograficznym nie rozstaje się do dziś. Kiedy już zobaczył prawie wszystko na ziemi, postanowił poznać inny świat. Świat Neptuna i jego podwodne bogactwo.
Od 11 lat MARIAN KAŁUŻA po ukończeniu kursu dla płetwonórków „zamieszkał pod wodą”. Podwodny świat zafascynował Go całkowicie odsłaniając przed nim swóje niezwykle kolorowe, baśniowe podmorskie życie. Od nowa uczył się sztyki fotografowania pod wodą, jakże innej od tej na lądzie. Nurkował na rafach koralowych w najbardziej odległych zakątkach świata i na wyspach których nazw, trudno nawet zapamiętać. Urzeczony jest pięknem i kolorami ryb i stworzeń morskich, które porównuje do postaci z filmów rysunkowych Disney’a. Fascynuje go penetracja starych zatopionych wraków, nurkowanie przy podwodnych stromych ścianach opadających bardzo głęboko jak i nurkowanie wśród rekinów, które uważa za niegrożne dla płetwonurków. We wczesnych latach dziewiędziesiątych, był sponsorem dziewczynki z Kalkuty w Indiach, do momenty kiedy osiągnęła pełnoletność. Podczas podróży do Indii i Nepalu, miał okazję zobaczyć się ze swoją podopieczną i jej matką. Ze światem utrwalonych na klatkach jego fimów a szczególnie życiem podwodnym Marian Kałuża podzieli się z Drogimi Czytelnikami na łamach „Zew Natury” już od czerwcowego wydania naszego magazynu.

                                                                                                                               Józef Kołodziej

Wiele innych galerii z jego podróży i podwodnych przygód znajdziecie państwo na personalnej stronie Mariana Kałuży www.udewatermike.com